Średnia: 3
Czasem zastanawiam się jak wielką uwagę przywiązuję inni ludzie do rzeczy takich jak krzesła biurowe, albo na przykład krzesła konferencyjne. Nigdy nikogo o to nie pytałem, bo zwykle temat ten kończy się żartami skierowanymi w moją stronę. Większość znajomych wie bowiem, że od zawsze miałem totalnego bzika na punkcie krzeseł. Czasem potrafiłem zupełnie zmienić moje nastawienie do świata i otaczających mnie osób, gdy podczas rozmowy z nimi siedziałem na bardzo wygodnych i ładnych krzesłach, albo wręcz przeciwnie - na bardzo niewygodnych i niezbyt atrakcyjnych wizualnie. Ta moja przypadłość bywa oczywiście dość kłopotliwa. Dobrym przykładem jest mój pierwszy dzień w pracy, którą mam do dziś. Gdy szedłem do biura pierwszy raz, najbardziej ze wszystkie martwiłem się o to, jakiej jakości krzesła biurowe będą się w nim znajdowały. Wiedziałem, że moje kompetencje zawodowe, moje zdolności interpersonalne i chęć do pracy mogą mnie całkowicie zawieść, gdy krzesła biurowe w miejscu pracy nie będą spełniały moich oczekiwań. W duchu starałem się zakląć cały świat, by okazało się, że krzesła biurowe w moim nowym biurze stworzył mój ulubiony producent krzeseł. Trzeba było widzieć moją radość, gdy okazało się, że dokładnie tak było. Ten producent krzeseł pewnie nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo uszczęśliwił jednego człowieka, a ja pewnie od pierwszego dnia pracy jestem postrzegany trochę jako dziwak, bo chyba nikt nie podchodził w tym biurze do pracy z takim zapałem jak ja. Szef zresztą lubi wynagradzać moje zaangażowanie w prace, wybierając mnie do wyjazdu na kolejne konferencje. Nie wie chyba tylko, że z tymi konferencjami wiąże się mój ogromny stres, a dokładniej z tym, o jakie krzesła konferencyjne zadbał organizator. Już kilka razy okazało się, że na konferencji znajdowały się krzesła, które stworzył mój ulubiony producent krzeseł. Nie chcę jednak nawet myśleć co będzie, gdy pewnego razu okaże się, że krzesła konferencyjne nie trafiają w mój gust. Wówczas taka konferencja może nie skończyć się dla mnie najlepiej. Jak do tej pory jednak nie miałem takiego problemu, co niezmiernie mnie cieszy. I mojego szefa chyba również, bo już zdążył mi powiedzieć, że na następną konferencję znów wybierze właśnie mnie.
Wasza ocena:
Oceń: